Już Paracelsus w XVII wieku powiedział „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną”, a chodziło mu o to że dawka decyduje czy Cię leczy czy truje.
Przykład?
Jeśli w ciągu godziny wypijesz 5 litrów czystej wody to dostaniesz tzw. zatrucia wodnego, ale wodę pić musisz bo bez wody przeżyjesz max. 6-7 dni.
Podobnie jest z fluorem. Fluor to pierwiastek, który jest Ci potrzebny do budowy kości i zębów. Również w dojrzałym wieku Twoje zęby go potrzebują do ochrony przed bakteriami i wzmocnienia szkliwa.
Fluor jest pierwiastkiem naturalnie występującym w naszym środowisku – w pożywieniu (np. w rybach, orzechach, herbacie),a także w wodzie.
W większości miejsc w Polsce są niewielkie ilości fluoru w wodzie. Polska woda nie jest dodatkowo fluoryzowana. Jeśli masz wątpliwości czy tak jest, to skontaktuj się z najbliższą Stacją Sanitarno – Epidemiologiczną lub Zakładem Wodociągów i Kanalizacji.
Są w Polsce miejsca gdzie woda występuje z naturalnie podwyższoną ilością fluoru 2,8-3,2 mg/l. np. w okolicach Nysy i Malborka i tam są przekroczone normy w wodzie wodociągowej, które wynoszą 1,0 mg/l. 1
Również w napojach gazowanych zawierających ekstrakty z herbaty może znajdować się fluor nawet do 1,5 mg/l napoju.
W Polsce pasty dla dorosłych posiadają od 1000 do 1500 ppm ( gram na 1 milion gramów preparatu). Wyższe wartości fluoru są zarezerwowane dla past dostępnych w aptekach.
Z kolei dla dzieci od 1 do 3 lat rekomendowana jest pasta z fluorem 1000 ppm. Z kolei dla starszych dzieci od około 6 roku życia, u których zaczyna się stopniowa wymiana zębów mlecznych na stałe, zalecana jest pasta z fluorem 1450 ppm.
Czyli nakładając na szczoteczkę niewielką ilość pasty wielkości naszego paznokcia u małego palca ręki, dostarczasz do 0,1 mg fluoru, przy czym Ty tej pasty nie jesz, nie połykasz tylko wypluwasz. Działasz na zęby egzogennie czyli od zewnątrz, a przez śluzówkę wchłanianie jest tak minimalne, że praktycznie pomijalne.
Oczywiście dzieciom zdarza się połykać pastę (bo nie potrafią jej wypluwać lub zwyczajnie im smakuje). Wg badań połykają nawet 48 % pojemności pasty (ale wciąż wielkości paznokcia) i wtedy przyjmują 0,048 mg fluoru w trakcie jednego mycia (0,1 mg fluoru x 0,48) 2
A przecież aby wywołać wczesne objawy zatrucia musi zostać spożyte 1mg fluoru/ kg masy ciała, czyli dwulatek ważący ok 15 kg musiałby zjeść 15 mg fluoru, a przy myciu używa 0,1 mg lub połyka 0,048 mg ! 2
Niemniej nie zostawiaj swojego dziecka z pastą i uczestnicz w myciu zębów razem z nim. Pasta to preparat medyczny i ma prócz fluoru inne substancje które w nadmiarze nogą podrażnić żołądek i prowadzić do dolegliwości gastrycznych
Warto odpowiedzieć na pytanie: Po co fluor w paście jest potrzebny ?
Pasta z fluorem ma działanie wzmacniające szkliwo. Podstawową jednostką budulcową szkliwa jest hydroksyapatyt z grupą hydroksylową. Kiedy myjesz zęby pastą z fluorem wcierasz go w szkliwo, dochodzi do zamiany grupy hydroksylowej i tworzy się tzw. fluoroapatyt, który jest grubszy, mocniejszy, bardziej odporny na kwasy pochodzące z pożywienia jak i bakteryjne.
Z tego powodu dodaje się fluor do past zębowych.
W aptekach są dostępne pasty lecznicze o zawartości fluoru nawet 5 000 ppm/g ale ich stosowanie jest zalecane przez stomatologa tylko okresowo u dorosłych z dużą skłonnością do próchnicy lub z problemami gastrycznymi( np. refluks) . U dzieci powyżej 10 roku życia też się ją stosuje ale pod kontrolą rodzica.
Kontrowersje wokół tego pierwiastka biorą się przede wszystkim z jego toksyczności. Nie jest to minerał pokroju potasu, magnezu czy sodu, który są nam jednoznacznie niezbędne do życia. Dzienna dawka fluoru nie powinna przekraczać ok 2-3 mg w przypadku dorosłych i ok. 1 mg dla dzieci (powyżej 10 g mówi się o ilości śmiertelnej). Oznacza to, iż szczotkując zęby pastą o ppm wynoszącym 1450 dwa razy dziennie nie jesteśmy w stanie przekroczyć tej dawki. Jest tak również z tego powodu, iż fluor nie wchłania się dobrze z jamy ustnej. Wystarczy ją dobrze wypłukać, aby pozbyć się fluoru. 3
Ewentualne przedawkowanie fluorem objawia się fluorozą. Ta natomiast daje charakterystyczne białe i brązowe plamy na zębach oraz może negatywnie wpływać na kondycję kości.
W Internecie pojawiają się dobrze klikalne doniesienia odnośnie zwapnienia szyszynki od fluoru, wpływu na nowotwory mózgu czy obniżenie ilorazu inteligencji. Szukałam długo rzetelnych badań klinicznych na ten temat i …. nie znalazłam.
Są to medialne doniesienia i plotki, które mówią o tym że w szyszynce znajduje się hydroksyapatyt podobny do tego w szkliwie i poprzez mycie zębów pastą z fluorem „zatruwamy” szyszynkę, która będzie wapniała przez odkładanie się w niej fluoru. Jest to nieprawda, ponieważ fluor nie ma jak przeniknąć do szyszynki. Gdyby rzeczywiście tak było, to w wspomnianych już wcześniej okolicach Malborka, gdzie występuje naturalnie podwyższony poziom fluoru w wodzie, byłyby odnotowywane masowe przypadki zwapnienia szyszynki. To samo tyczy wzrostu zachorowań na nowotwory mózgu czy obniżenia IQ.
Podsumowując:
W mojej 30 letniej praktyce stomatologa na co dzień mam do czynienia z chorobą cywilizacyjną jaką jest próchnica, natomiast z fluorozą zetknęłam się w swojej karierze dwa razy. Za każdym razem byli to pacjenci, którzy jako dzieci mieszkali w okolicach Malborka.
Jeżeli mój przydługi wywód Cię nie przekonuje i nadal bardzo boisz się stosować pasty z fluorem, to warto pomyśleć o alternatywie przy zapobieganiu próchnicy np. hydroksyapatycie. Jednakże nie jest on tak skuteczny, a Twoja dieta i higiena jamy ustnej musi wtedy podlegać jeszcze ściślejszemu reżimowi.