Myślisz, że u dentysty najbardziej boimy się bólu?
Nic bardziej mylnego.
Kiedy pytam znajomych lub nowych pacjentów, co powstrzymuje ich przed wizytą w gabinecie stomatologicznym, najczęstszą odpowiedzią wcale nie jest strach przed borowaniem czy zastrzykiem.
Istnieje emocja, która potrafi sparaliżować o wiele mocniej.
To wstyd.
Wstyd, że tak długo zwlekaliśmy z wizytą.
Wstyd przed oceną, krytycznym spojrzeniem lub komentarzem ze strony personelu medycznego.
Strach przed tym, co lekarz pomyśli, gdy otworzymy usta.
W ten sposób bardzo łatwo wpaść w pułapkę błędnego koła. Wstyd sprawia, że odkładamy wizytę na kolejny miesiąc, w tym czasie stan zębów naturalnie się pogarsza, a to generuje jeszcze większy opór i lęk przed pokazaniem problemu.
Chcę Cię jednak zapewnić, że dla personelu medycznego leczenie to przede wszystkim misja i rzemiosło, a nie powód do złośliwości czy oceniania.
Każdy przypadek jest traktowany w pełni profesjonalnie i z zachowaniem absolutnej dyskrecji.
Co ważne, przełamanie strachu nie oznacza, że od razu czeka Cię skomplikowane leczenie. Pierwsza wizyta w gabinecie to zwykle spokojna rozmowa, bezbolesny przegląd oraz stworzenie planu działania krok po kroku.
Jeśli ten problem dotyczy również Ciebie, chcę Ci powiedzieć jedno: gabinet to nie sąd, a dentysta nie jestem od oceniania – jest od pomagania.
Kiedy już usiądziesz na fotelu, po prostu powiedz wprost: „wstydzę się stanu moich zębów”.
Zrzucisz z siebie ten ciężar, a personel medyczny zajmie się resztą.
Zrób ten pierwszy krok… wyłącznie dla siebie.
Autor: lek. stom. Aleksandra Szwarc
Członek Polskiego Towarzystwa Stomatologii Laserowej